– Nie ma cholernej mowy, żebyś poszła sama z tym draniem.
Głos Haydena odbijał się echem w namiocie, gdy Elise opowiadała mu o swojej umowie z Ryganem. Był więcej niż wściekły, że zgodziła się wyruszyć z nim na ziemie ludzi.
– Hayden, po tym wszystkim, co przeszłam, myślisz, że w ogóle chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji? Ale w obecnych okolicznościach muszę odzyskać Ethana! – argumentowała,






