~Punkt widzenia Graysona~
– Skąd dokładnie wiedziałeś, że tak to się potoczy? – zapytał Rickon, gdy ciągnąłem go przez chaos bitwy. Jego ramię przewieszone było przez mój bark, a jego ciężar spowalniał mnie bardziej, niż bym sobie tego życzył. – Właściwie lepszym pytaniem jest: dlaczego to ja musiałem przyjąć cios?
Odwróciłem się, by zgromić go wzrokiem, moja cierpliwość była już na wyczerpaniu.
–






