~Punkt widzenia Avy~
Grayson.
To był Grayson.
Ta masywna smuga futra, ciężar, który wpadł na Dylana – to był on.
Ledwo mogłam to przetworzyć. Serce waliło mi tak mocno, że aż bolało, ciało zastygło w miejscu, gdzie Dylan przed chwilą prawie mnie zabił. Wszystko wokół mnie było chaosem. Statek kołysał się pode mną, wiatr wył, a ocean rozbijał się o burty.
A potem –
Kroki. Ciężkie. Pospieszne.
Ludzi






