~Punkt widzenia Graysona~
Siła uderzenia posłała nową eksplozję bólu przez moje oczy i przez chwilę nic nie widziałem. Bąbelki uciekły z moich ust, gdy uderzenie wybiło resztki powietrza z moich płuc. Plecami uderzyłem w coś twardego – kadłub statku.
Dylan nie przestał. Jego pazury przeorały mój bok, tnąc przez futro i skórę, gdy wykręcił swoje ciało, próbując zepchnąć mnie głębiej.
Próbował mnie






