~Perspektywa Avy~
– ...Co?
Dylan zachichotał, przechylając lekko głowę, oczy lśniły mu pokręconym rozbawieniem.
– Och, nie wyglądaj na tak zszokowaną, Ava. – Wypuścił powoli powietrze, wystukując palcami na kierownicy niemal leniwy rytm, a jego głos ociekał satysfakcją. – Naprawdę myślałaś, że Damien jest niezwyciężony? Że nie można go powstrzymać? – Prychnął, a jego oczy pociemniały czymś złowrog






