~Perspektywa Avy~
Wtedy mój wilk warknął i było to najgłośniejsze warknięcie, jakie kiedykolwiek słyszałam.
Przemiana nastąpiła. Nie była stopniowa. Nie była kontrolowana. Rozdarła mnie jak fala pływowa i ledwo zdążyłam się przygotować, zanim mnie pochłonęła.
Puls – silny, dziki, starożytny – wystrzelił przez moje kości. Żar wybuchł w moich żyłach, ogień lizał moją skórę, ale nie było bólu. Tylko






