~Punkt widzenia Avy~
Dylan był bydlakiem.
Wiedziałam to w chwili, gdy poczułam z nim więź partnerską, i wciąż nie rozumiem, jak to się u diabła w ogóle stało. Nawet bez mojej wilczycy byłam pewna, że to on. Wiedziałam, że jest bydlakiem w dniu naszej ceremonii łączenia, a każdego kolejnego dnia nie robił nic innego, jak tylko udowadniał to raz za razem.
A dzisiaj?
Dzisiaj przeszedł samego siebie.






