~Punkt widzenia Graysona~
Myliłem się.
To nie była egzekucja – cóż, nie mogła być, skoro wciąż słyszałem dudnienie w głowie, podnosząc się z miejsca, gdziekolwiek teraz byłem. Kończyny mnie bolały, jakbym został przeciągnięty przez ogień i lód, zmysły powoli się wyostrzały, gdy walczyłem z dezorientacją.
Zamrugałem, otwierając oczy, spodziewając się zobaczyć Evelyn, ponieważ zostaliśmy zaatakowani






