~Punkt widzenia Avy~
Następnego dnia zapadł w śpiączkę. A przynajmniej tak to wyglądało z medycznego punktu widzenia. Błagałam Liama, żeby pozwolił mi zabrać go do szpitala, desperacko pragnąc jakiegokolwiek poczucia kontroli, namacalnego sposobu na pomoc. Ale on pozostał nieugięty, a jego głos był spokojny, lecz stanowczy, gdy powiedział mi: „Avo, wiem, że bardzo ci na nim zależy, ale to sprawy s






