Sienna
Ekipa pracowała nad wiatrochronami aż do zachodu słońca, po czym wszyscy weszli do środka na kolację. Kilka kobiet z watahy przyniosło im na lunch różnego rodzaju kanapki i sałatki; zorganizowali piknik, popijając jedzenie lemoniadą, a na deser jedząc ciasteczka. Wszyscy bez przerwy mówili o tym, jak wspaniale jest móc urządzić piknik, że nie mogli tego robić od lat, od kiedy około dziesięć






