*Garret*
Po telepatycznym przekazie od Niny poczułem ulgę. Z jej tonu wywnioskowałem, że coraz bardziej w siebie wątpi, a moje odpowiedzi prawdopodobnie wcale jej nie pomagały. Jednak w tej chwili stałem przed drzwiami, a moja powieka drgała, gdy ponownie do nich zapukałem.
Nie było odpowiedzi i zacząłem już myśleć, że nikogo tam nie ma, ale poruszenie zasłon wewnątrz oraz wyraźne uczucie, że ktoś






