*Nina*
Siedząc tam z Lucą i Luną Betty, załamywałam dłonie, wpatrując się w nie i czując napięcie. Miałam nadzieję, że to wszystko wkrótce się skończy. Uniosłam rękę i otarłam łzę, nie mogąc powstrzymać zdenerwowania. A co, jeśli się myliłam? Albo co, jeśli miałam rację, i w jakiś sposób doprowadziło to do śmierci kolejnych osób?
Ta druga myśl była dość irracjonalna, ale nie mogłam powstrzymać się






