*Garret*
Stanąłem twarzą w twarz z Geraldem w pokoju przesłuchań z ponurym wyrazem twarzy. Jego próba ucieczki prawie potwierdzała, że był ogromną częścią tego wszystkiego, prawdopodobnie zabójcą. Patrzyłem na niego przez zmrużone oczy, moja pogarda była zapewne wyraźna. Byli ze mną strażnicy, którzy patrzyli na niego z takim samym obrzydzeniem.
– Jesteś tutaj, ponieważ mamy mocne dowody na to, że






