Perspektywa Cerys
Nieważne, jak długo wpatruję się w fotografię, nie potrafię rozpoznać tego mężczyzny. Wygląda znajomo, ale nie było mnie w watasze przez rok, co oznacza, że dawno nie widziałam tutejszych ludzi.
— Nie podoba mi się to — mówi sceptycznie Lyra. Kręci głową i wzdycha: — Nie wiemy, kto wysłał ci to zdjęcie, więc nie możemy mu w pełni ufać. Prawda? To znaczy, co jeśli to podstęp albo






