Punkt widzenia Cerys
Moim pierwszym odruchem był krzyk. Ucieczka.
Zapomnieć o walce. W całym moim ciele nie było ani jednego nerwu, który mógłby mnie z całą pewnością zapewnić, że mam jakiekolwiek szanse w starciu z tym czymś.
Tak, z tym czymś.
Im bardziej moje oczy chłonęły tę istotę, tym mniej potrafiłam ją zrozumieć. Myślę, że to był mężczyzna... Przynajmniej tak to się zaczęło... Tak mi się wy






