POV Kaelena
Sceptycyzm Eryka był zrozumiały.
Zostać otwarcie zaakceptowanym w tej samej watasze, która wcześniej trzymała go w niewoli przez znaczny czas, było bez wątpienia rzeczą niespotykaną. Ale Cerys i ja mówiliśmy całkiem poważnie.
— Zo-zostać? — Głos Eryka drgnął. — Na jak długo?
Cerys rzuciła mi szybkie spojrzenie, po czym zwróciła się do Eryka. — Szczerze? Dopóki Dax nie zostanie odpowied






