Westchnęłam, odsuwając się od niego, by przynieść maść. – Nie odbierałam twoich telefonów, bo nie chciałam z tobą rozmawiać.
Dobrze, że nie patrzyłam mu w twarz, gdy to mówiłam. Nie chciałam widzieć jego reakcji.
Wzięłam to, czego potrzebowałam, i wróciłam do niego. Prawie skończyłam. Jeszcze tylko kilka muśnięć...
Drzwi się otworzyły i do środka wszedł Evans, trzymając w jednej dłoni dodatkową só






