Widząc dziewczynę, która od zeszłego roku nawiedzała jego sny, Rexar zamarł. Poczuł, jak świat dosłownie usuwa mu się spod nóg. Konfuzja przenikała go na wskroś, gdy patrzył na nią z góry. Po raz pierwszy widział w pełni jej twarz. W jego snach z dymu i mgły wyłaniały się jedynie częściowe rysy jej twarzy. Przebłyski nosa, te pełne, idealne usta, jej włosy… Widok jej leżącej na łóżku był jak cios






