Aria wyskoczyła przez okno. Deszcz bębnił bezlitośnie i nie było na zewnątrz nikogo patrolującego teren. Musiała szybko znaleźć drogę do tunelu prowadzącego na tyły posiadłości, w kierunku północnym, gdzie otwierała się zrujnowana droga otoczona gęstym lasem. Jej droga ku wolności.
Otworzywszy małą, zardzewiałą żelazną furtkę opuszczonego ogrodu, Aria chlapiąc brnęła w stronę niewielkiej chaty. Ob






