Zane zmrużył oczy, bo przez chwilę nie potrafił pojąć, kim, do cholery, mógł być ktoś, kto znał Arię tak dobrze, że chciał ją ukarać. – Skąd możesz mieć pewność, że to był „on”, a nie „ona”? – zapytał Zane Masona. – Sam mówiłeś, że ta osoba używała modulatora głosu.
Mason wzruszył ramionami. – Nie jestem pewien. To tylko moje przypuszczenia, bo głos po modulacji brzmiał jak męski.
– Ale kto to, ku






