Perspektywa Dylan.
"Chodźmy poznać Alfę!" Stwierdziłam, po czym Lewis błyskawicznie oderwał łapy od ziemi i rzucił się do szaleńczego biegu. Prędkość, z jaką się poruszał, była po prostu obłędna, a z moich ust wyrwał się kolejny śmiech.
Czułam się lżejsza od powietrza, zabawa była nieporównywalna z niczym innym, a w brzuchu czułam lekkie łaskotanie motyli z podekscytowania.
Naprawdę miałam wrażeni






