Dylan POV
Obudziłam się z najbardziej błogiego snu, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. Moje oczy leniwie się otworzyły, a palce potarły je, gdy lekko się przeciągnęłam i przewróciłam na drugi bok, by przyjrzeć się pokojowi, w którym się znajdowałam.
Nie mogłam powstrzymać ogarniającego mnie zdziwienia, gdy uświadomiłam sobie, że wciąż przebywam w domu stada, a mimo to spałam, nie przejmując się






