Sloane
Declan wrócił nie tylko z kolacją, ale także z deserem. Chłopcy wybiegli mu na spotkanie aż na podjazd. Wszystkie latarnie wzdłuż ścieżki zostały już zapalone przez Denise albo Henry'ego. Nie była pewna przez kogo, ale pozwoliła po prostu chłopcom wybiec tam i go powitać. Prawdopodobnie tak właśnie będzie wyglądać ich nowa norma, gdy on będzie przyjeżdżał i wyjeżdżał.
Ona jednak nie wstała






