Głowa Verity’ego wystrzeliła w górę. – Ona nie jest dzieckiem służącego! – Obaj mężczyźni zamarli, a zaskoczenie przecięło ich ruchy w połowie. Słowa przedarły się przez drżenie w jego gardle. – Ona… ona jest moją dublerką.
– Dublerką? – powtórzył jeden z nich, marszcząc brwi. Verity wypchnął z siebie kłamstwo w całości: – To Verity Lu z rodziny Lu. Dopóki nie wróciłem do rezydencji Whitethornów,






