– Rekompensatę? Czy to odkupi życie, które wy zniszczyliście, te trzydzieści zmarnowanych lat? – Laurence zaśmiał się szyderczo, po czym warknął w stronę Juliusa: – Jesteś synem Joaquina. On zniszczył mnie, więc ja niszczę jego syna. Sprawiedliwe, czyż nie?
– Więc powiedz mi – jak dokładnie zamierzasz mnie zniszczyć?
– Sześć kul w tym bębenku. Ja strzelam; ty nie unikasz. Po szóstym strzale – mart






