Laura nadal paplała, jej głos włączał się i wyłączał niczym zepsute radio.
Weston spuścił wzrok na kobietę w swoich ramionach.
Powieki Laury pozostały zamknięte, ale jej usta nadal poruszały się w leniwej, pijanym bełkocie.
Rozbieżność między ciszą a gadaniem wywołała w jego piersi małe, bezradne ciepło.
Wyglądała na niemożliwie miękką w tym stanie, z zarumienionymi policzkami, oddechem słodkim od






