– Zaplanuj dla mnie wazektomię – powiedział Julius.
– Pff... – Herbata prysnęła z ust Gavina, zanim zdążył ją przełknąć. – Co ty właśnie powiedziałeś? Wazektomię?
Ostatnie słowa doktora Gavina Huxleya powędrowały w górę pod względem tonacji. Druga połowa zdania rozpadła się w cienkim, przestraszonym pisku, którego ewidentnie nie zamierzał pozwolić nikomu usłyszeć.
– Tak. – Julius skinął raz brodą,






