– Jesteś tu, żeby zapytać o miejsce pobytu Laury? – Quinn skinęła na ochroniarza, by się odsunął, i spojrzała Westonowi w oczy.
– Tak. – Słowo to uderzyło niczym sędziowski młotek; jego wzrok nawet nie drgnął. – Powiedz mi, gdzie ona jest.
Quinn odparła: – Kiedy zacząłeś dzwonić i zorientowałeś się, że jest nieuchwytna?
– Od wczoraj, przez całą noc – powiedział Weston napiętym głosem. – Wiem, że w






