Laura zacisnęła wargi i dała spokój tej sprawie.
Około południa Weston zakończył załatwianie formalności.
Wyprowadził Laurę ze szpitala i wsiadł z nią do taksówki, by wrócić do hotelu, który zarezerwowała.
Wewnątrz apartamentu na niskiej komodzie spoczywała smukła drewniana tabliczka.
Kroki Westona ustały w chwili, gdy przeczytał imię wyryte w złocie.
Rozpoznanie przeszyło go na wskroś; widział to






