Ella
Spoglądam na przemian na Rogera i Isabel, zauważając jej bladą jak ściana skórę i jego ciche zaniepokojenie. „Jak bardzo spóźnia się samolot?” – pytam, sprawdzając czas na telefonie.
„Miał wylądować pięć godzin temu. James nigdy wcześniej się nie spóźniał” – wtrąca Isabel, podrzucając Sadie na rękach, wyraźnie próbując opanować drżenie strachu wstrząsające jej ciałem. Wstaję z krzesła i próbu






