Ella
Moje koszmary stały się gorsze niż kiedykolwiek w noc po mojej drugiej sesji z Leonem. Budzę się rzucając po gnieździe, podczas gdy nade mną pochyla się Philippe, energicznie mną potrząsając. Krzyczę i odsuwam się, a on cofa się ode mnie z wyciągniętymi w geście przeprosin rękami. „W porządku, przepraszam” – oddycha ciężko. „Nie wiedziałem, jak inaczej cię obudzić”.
Łapię kilka haustów powiet






