Ella
– Nie jesteś moją matką? – szepczę niesłychanie cichym głosem.
Patrząc na Reinę, to ma sens. Jest wysoka i smukła, ma czarne włosy, oliwkową skórę i ciemne oczy – jest wręcz moim całkowitym przeciwieństwem. Przypominam sobie, jak Henry mówił mi, że nie przypominam jej ani Xaviera, więc musiałam wdać się w Boginię, ale aż do tej chwili nie rozumiałam tak naprawdę, jak wielkie było to niepodob






