Ella
Wpadam w lekkie odrętwienie, obserwując pracę Hanka i trzymając w ramionach mojego śpiącego synka. To nie tak, że nie uważam – po prostu... nie do końca rozumiem, co robią ani o czym mówią, więc dla mnie to tylko cicha, powtarzalna praca.
Oczywiście, skupiam uwagę, gdy Hank uznaje, że Cora jest na tyle połatana, by przewrócić ją na bok i wykonać USG. Cora wydaje z siebie cichy jęk, gdy pielęg






