Ella
Podróż poprawia się nie do poznania w momencie, gdy zatrzymujemy się na nocleg na kempingu.
– Wreszcie – wzdycham, biorąc głęboki oddech świeżego powietrza, gdy schodzę po schodkach kampera. Moje dziecko leży skulone w moich ramionach, rozglądając się dookoła bystrymi i zaciekawionymi oczami. – Dobrze znów stać na stabilnym gruncie.
– Przypomnij mi, żebym nigdy nie zabierał cię na łódź – mruc






