– Co to znaczy, że wywołałam śnieg? – Cora marszczy na mnie brwi, krzątając się po kuchni i przygotowując mimosy. – To niedorzeczne, musiało ci się wydawać.
– Naprawdę padał śnieg! – protestuję, śmiejąc się i kręcąc głową, po czym odwracam się do siedzącego przy stole Sinclaira, szukając u niego wsparcia.
– Padał – przyznaje, unosząc brwi i patrząc na Corę, jednocześnie podając Rafe’owi kolejny ka






