Perspektywa Selene
Arabella leży zwinięta w kłębek u podnóża schodów, a jej żałosne krzyki drażnią moje uszy niczym drapanie paznokciami o tablicę. Nie widzę krwi, ale przyprawiające o mdłości, nienaturalne wygięcie jej nóg nie pozostawia mi wątpliwości, że jej ból jest prawdziwy. Jako zdrowa, młoda wilczyca szybko wyzdrowieje; ale to nie sprawi, że w międzyczasie obrażenia nie będą cholernie bole






