Punkt widzenia Bastiena
Nadal dziwnie jest siedzieć za biurkiem ojca.
Kiedy po raz pierwszy przejąłem obowiązki Alfy, nadal korzystałem z mojego prywatnego gabinetu do spraw stada, ale po kilku miesiącach Donavon zasugerował, bym przeniósł się do oficjalnego biura wykonawczego. Niechętnie się zgodziłem i chociaż teraz przywykłem już do siedzenia w fotelu taty, wiem, że tak naprawdę nigdy nie dorów






