Selene
Z każdym mijającym dniem coraz bardziej martwię się, że Bastien nie dzwoni. Jestem pewna, że żyje. Dzięki naszej więzi wiem, że bym to poczuła, gdyby było inaczej, bez względu na to, jak daleko by się znajdował. Mimo to, przedłużająca się cisza w eterze wystarczy, bym zaczęła obawiać się najróżniejszych innych tragedii. Czy jest ranny? Czy jest chory? Siedzi gdzieś w lochu?
Nie wyciągaj poc






