KAT
Księżyc szarpał za moją wściekłość, przeobrażając ją, aż mój wzrok zabarwił się na czerwono.
Moja wilczyca wezbrała, wściekłość i żal przeplatały się w niej w równej mierze, napierając na mnie, aż sięgnęły ekstremum. Nasze umysły się połączyły. Nie byłyśmy już wilczycą i człowiekiem. Tylko mną. Ot tak, nie miałam już nad niczym kontroli, a jednocześnie kontrolowałam wszystko.
Tym razem to nie






