HUNTER
Od wielu dni nie czułem, że żyję.
Las goił się szybciej niż ja. Tam, gdzie przez korę i glebę przesączał się czerwony szlam, znów zaczęła przebijać się zieleń. Powietrze nie miało już złego smaku. Cienie były teraz zaledwie cieniami – z wyjątkiem chwil, gdy przeszywał mnie rozdzierający trzewia ból i nie mogłem zapanować nad swoimi czynami.
Wtedy gromadziły się w kątach mojej sypialni, po p






