HUNTER
Więź gwałtownie wyrwała mnie ze snu. Szybko otworzyłem oczy, dostrzegając tylko mrok; moje ciało już było napięte, a moja bestia rzuciła się naprzód, zanim zrozumiałem dlaczego. To nie była panika – to cięło głębiej, czyściej, bardziej precyzyjnie. Rodzaj czujności, który oznaczał, że coś już się dzieje.
Usiadłem i skopałem z siebie pościel. Wciąż lekko pachniałem Kitty, pomimo drugiego pry






