KITTY
Szarpnięcie więzi wyrwało mnie ze snu. To była subtelna zmiana, jakby w moją przestrzeń wniknęło coś, co nie miało prawa tam być.
Nie poruszyłam się. Moje ciało wydawało się ciężkie. Byłam rozluźniona – to uczucie pozostało po walce i uwolnieniu napięcia, które w sobie nosiłam. Moja wilczyca zwinęła się w kłębek pod moimi żebrami, wciąż w pełni usatysfakcjonowana.
Ta obecność utrzymywała się






