HUNTER
Zapadł już zmrok, gdy wyciągnąłem akta z ukrytej skrytki w szufladzie i je otworzyłem. Z kart patrzyły na mnie ziarniste zdjęcia białej wilczycy, a pod nimi dodatkowe fotografie, które Bronson przyniósł jako „anonimowy raport”. Mimo niskiej jakości nie sposób było pomylić tej postawy. Głowa uniesiona wysoko, wyprostowane ramiona, żadnych oznak uległości.
Białe wilki nie miały prawa już istn






