languageJęzyk

Rozdział 4: Zrezygnowany

Autor: Claudia Moretti13 maj 2026

~ Seraphina ~

W poniedziałek wcześnie rano Seraphina pojechała z powrotem do Silverbridge. Podróż trwała półtorej godziny.

Zaledwie cztery przecznice od celu zauważyła samochód Sterlinga!

Po raz kolejny poczuła, jak serce zaczyna jej łomotać. Musiała zjechać na pobocze i uspokoić emocje. Z zamkniętymi oczami zaczęła mruczeć pod nosem: "Dwadzieścia, dziewiętnaście, osiemnaście, siedemnaście... jeden".

Gdy powoli otworzyła oczy, dostrzegła zaparkowany dwa samochody dalej wóz Sterlinga. Chwilę później Sterling wysiadł i otworzył drzwi pasażera, pozwalając Victorii Thorne wyjść z promiennym uśmiechem.

Seraphina odwróciła wzrok, zdając sobie sprawę, że Sterling i Victoria byli razem już o siódmej rano. To mogło oznaczać tylko jedno: spali ze sobą. Co gorsza, być może zabrał ją do ich małżeńskiego domu.

W klatce piersiowej znowu poczuła ucisk, na tyle silny, że liczenie już nie pomagało.

Seraphina objęła samą siebie i mruknęła swoją nowo odkrytą mantrę: "Kontrola, Seraphino, kontrola. Uczucia mijają. Uczucia mijają. Kontrola".

Trwało to dłuższą chwilę, ale kiedy w końcu odzyskała panowanie nad sobą, zorientowała się, że Sterling przywiózł Victorię do jej butiku.

Nie wiedziała, że Sterling ma w sobie romantyczną nutę. Doszła do wniosku, że po prostu nigdy mu na niej nie zależało.

Gorzki uśmiech wykrzywił wargi Seraphiny. Pozwoliła, by prawda wniknęła głębiej, a złość wyostrzyła jej determinację. Ten dół był tylko chwilowy; jej powrót w wielkim stylu już się zbliżał.

Kiedy Sterling odjechał spod butiku Victorii, Seraphina odczekała pięć minut, a następnie ruszyła w stronę Vanguard Cybernetics.

Vanguard Cybernetics było czołową firmą z branży cyberbezpieczeństwa, znaną z zabezpieczeń dla przedsiębiorstw. Zbudowała wielomilionowe imperium, dostarczając zaawansowane rozwiązania zabezpieczające wielkim korporacjom.

Jej najbardziej dochodowym systemem był Protokół Vanguard.

Seraphina zaparkowała samochód i udała się prosto na wysoki parter. Podchodząc do recepcji, oświadczyła: "Przepraszam. Nazywam się Seraphina Vance. Chciałabym odebrać moją część zysków za ostatnie cztery lata".

"Czy posiada pani licencjonowany udział w zyskach?" zapytała z uśmiechem recepcjonistka.

"Tak", potwierdziła Seraphina.

Kobieta zadzwoniła do osoby odpowiedzialnej i po potwierdzeniu, że Seraphina jest faktycznie współtwórczynią jednego z ich programów, wydała jej przepustkę.

Seraphina z łatwością trafiła do działu finansowego. Osoba zajmująca się jej sprawą obdarzyła ją szerokim uśmiechem. Mężczyzna wyglądał na spiętego, podając jej rękę. "Panno Vance, to dla mnie zaszczyt! I o rany, jest pani taka młoda i piękna!".

"Przepraszam. Nie spodziewałem się, że jest pani aż tak młoda, chociaż z drugiej strony większość geniuszy to ludzie młodzi". Mężczyzna wskazał na krzesło i dodał: "Proszę usiąść. Podać kawy, czy herbaty?".

"Dziękuję za komplement". Serce Seraphiny wciąż było jak bryła lodu, ale wymusiła na sobie uśmiech. "Wystarczy woda. Czy czek jest gotowy? Dzwoniłam w zeszły czwartek w sprawie wypłaty".

"Tak, jest gotowy. Przygotowałem go. Bardzo się cieszyłem na spotkanie z panią", odparł. "Nazywam się Albert Smith. Jestem kierownikiem działu zobowiązań. Pracuję tu od dwóch lat i słyszałem o pani tak wiele od pana Rothschilda".

Seraphina nie mogła powstrzymać uśmiechu na wzmiankę o dawnym przyjacielu, Julianie Rothschildzie. Jej serce odrobinę zmiękło. Zapytała: "Bardzo chciałabym zobaczyć Juliana. Czy jest on obecnie w firmie?".

"Pan Rothschild przebywa w podróży służbowej. Odkąd rozszerzyliśmy działalność na stolicę, jest bardzo zajętym człowiekiem. W końcu to on jest tu teraz szefem wszystkich szefów", zauważył ze śmiechem Albert.

"Szefem wszystkich szefów?" zapytała zdziwiona Seraphina.

"Nie wie pani?" zdziwił się Albert. "Pan Rothschild jest teraz dyrektorem generalnym Vanguard Cybernetics. Otrzymał nominację w zeszłym miesiącu. Po waszej wspólnej pracy pan Rothschild szybko awansował ze stanowiska inżyniera ds. technicznych na kierownika projektów, potem na wiceprezesa, a teraz... jest szefem".

"Myślę, że użył swojego udziału w zyskach do wykupienia akcji Vanguard Cybernetics", poinformował.

Seraphina z niedowierzania otworzyła usta.

Jej stary, dobry przyjaciel osiągnął ogromny sukces!

I wtedy to uderzyło ją niczym policzek: gdyby nie porzuciła kariery w Vanguard Cybernetics, mogłaby teraz stać u boku Juliana.

Owszem, to było jej pierwsze miejsce pracy po uzyskaniu dyplomu z inżynierii komputerowej w Instytucie Technologicznym w Silverbridge.

Seraphina miała unikalny sposób uczenia się i przetwarzania liczb. Była w tym tak dobra, że przeskakiwała roczniki i ukończyła studia, mając zaledwie osiemnaście lat. Po ukończeniu studiów firma, w której odbywała staż – Vanguard Cybernetics, natychmiast zaoferowała jej pracę. Rozpoczęła pracę pod skrzydłami Juliana Rothschilda.

Ze względu na napięty harmonogram – opiekę nad Genevieve i ciężką pracę dla Sterlinga – Seraphina straciła kontakt z Julianem. Nie należała też do osób, które udzielają się w mediach społecznościowych. A pośród tego całego chaosu zgubiła stary telefon, przez co straciła możliwość skontaktowania się z Julianem.

"Cieszę się sukcesem Juliana", stwierdziła Seraphina. Po czym zapisała na kartce swój numer i wręczyła go Albertowi. "Czy mógłby mu pan przekazać, że tu byłam? Oto mój numer. Zmieniłam dane kontaktowe trzy lata temu".

"Oczywiście, panno Vance. Kiedy wróci, przekażę mu pani numer". Albert schował kartkę do szuflady. Następnie dodał: "Proszę mi wybaczyć na chwilę. Muszę tylko przynieść potwierdzenie odbioru czeku".

Albert wrócił z dokumentem, który Seraphina szybko podpisała. Następnie wręczył jej czek, tym samym szokując ją do głębi. "Zarobiłam sześć milionów dolarów w cztery lata?".

Było to dziesięć razy więcej, niż się spodziewała. To był zresztą główny powód, dla którego tak długo zwlekała z odebraniem swojej części zysków. Seraphina odkładała to na czarną godzinę.

A potem przyszedł cios w brzuch.

"Panno Vance", rzekł Albert. "Zarobiłaby pani dziesięć razy więcej, gdyby nie zrzekła się pani wyłącznych praw współtwórczyni Protokołu Vanguard".

***

~ Sterling ~

Tymczasem w Harrington Empire Sterling, wkrótce były mąż Seraphiny, przeglądał przy biurku dokumenty, kiedy do gabinetu wszedł jego asystent. "Czy Seraphina już wróciła?" zapytał go. "Powiedz jej, żeby przestała odstawiać teatrzyk i wzięła się za Projekt Wschodni".

Greg Foster, asystent Sterlinga, przełknął ślinę. W biurze tylko on wiedział, że Seraphina jest żoną szefa. "Proszę pana, pani żona dzwoniła do mnie w zeszłym tygodniu z informacją o natychmiastowym odejściu z pracy. Panna Vance twierdziła, że poinformowała pana o tym".

Sterling zamarł.

Jego wzrok padł na brązową kopertę, którą przed wyjściem z domu wręczyła mu Martha. Wciąż jej nie otworzył i wciąż nie przeczytał wiadomości od Seraphiny.

Sądził, że to wciąż część napadu złości Seraphiny, ale kiedy przeczytał jej wiadomość, zmarszczył brwi.

Nie... nie mógł w to uwierzyć.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki