– Rylee, idź usiądź z Kenem, a ja zamówię jedzenie, dobrze? – Skinęłam głową, a on podszedł do kasy, żeby złożyć zamówienie. Kendrick i ja usiedliśmy przy większym stoliku, ponieważ, jak się okazało, tych dwoje jadło dużo i mniejszy stolik nie zapewniłby wystarczającej ilości miejsca. Po około piętnastu minutach Kendrick wstał, żeby pomóc Wyattowi przynieść jedzenie. Kiedy wrócili z czte






