– Więc, kiedy zamierzamy zaplanować jej ceremonię Luny? – zapytała matka z odrobiną ekscytacji.
– Um, kiedy faktycznie zaakceptuje mnie jako swojego przeznaczonego – mówię ostrożnie.
– Słucham?
– Rylee jeszcze do końca nie zaakceptowała mnie jako swojego przeznaczonego. – Zagryzam policzek.
– Dlaczego nie? – pyta ojciec.
– Cóż, biorąc pod






