– Bois się mnie? Boisz się, że cię skrzywdzę?
– Tak. – Odpowiedziała, patrząc mu w oczy z taką samą dociekliwością.
– Roso, myślałem, że ci się podobało to, co mieliśmy? To, co nas łączyło?
Jego słowa zabolały, choć wiedziała, że dla niego to było niewiele więcej niż seks; Rosa z przerażeniem zaczynała zdawać sobie sprawę, że dla niej to jednak coś więcej.
– Podoba. To znaczy podobało… Ale…
– Ale






