– To nie ciebie szukam; chcę rozmawiać z Sonią. Jest tam z tobą? – zapytała Grace po drugiej stronie, co skłoniło Charlesa do spojrzenia na Sonię.
– Jest tutaj – odpowiedział.
– Podaj jej telefon.
Mruknąwszy na zgodę, Charles podał Sonii swój telefon, mówiąc:
– Masz, to moja mama.
Sonia wzięła telefon i przywitała się uprzejmie:
– Pani Lane.
– Sonia! Tak bardzo za tobą tęskniłam. – Grace rozpromie






