Sonia zaśmiała się.
– Czyż to nieprawda?
<i>Dla Tiny posunie się do ostateczności. Nawet jeden płacz Tiny doprowadziłby go do szaleństwa, mógłby nawet oddać za nią życie.</i>
Toby wpatrywał się w chłód oczu Sonii, co było dla niego wyjątkowo bolesne. <i>A więc tak mnie postrzega.</i>
Z ponurym wyrazem twarzy wsunął rękę do kieszeni i wstał.
– Panie i panowie, w odniesieniu do obaw podniesionych pr






