– Nie ma takiej potrzeby – odpowiedział chłodno Toby. Talerz był już pełen przekąsek, więc odłożył szczypce i miał zamiar wyjść.
Jednak Charles go zatrzymał: – Chwileczkę, panie Fuller.
Toby zatrzymał się i spojrzał na niego bez wyrazu. – Czego jeszcze chcesz?
– Mam nadzieję, że nie zapomniał pan, co powiedział dziś rano. Skoro panna Gray się obudziła, myślę, że czas to uregulować. – Charles skrzy






